Hogwarts Legacy to jeden z największych hitów 2023 roku – gra, która zdobyła serca fanów i przebiła wyniki sprzedaży nawet serii Call of Duty. Wielu graczy liczyło na rozbudowę fabuły w formie DLC, tym bardziej że zakończenie gry pozostawiło sporo niedopowiedzeń. Jednak jak wynika z najnowszych doniesień, Warner Bros. ostatecznie anulowało zapowiadany dodatek. Co więcej, decyzja ta ma swoje logiczne uzasadnienie, choć obnaża również poważną słabość strategii wydawniczej firmy.
Spis treści
Długo wyczekiwane DLC jednak nie powstanie
Według źródeł Bloomberga, zapowiadane wcześniej wydanie Hogwarts Legacy: Definitive Edition, zawierające 15 godzin nowej zawartości, zostało anulowane. Oficjalnego ogłoszenia nigdy nie było, jednak projekt istniał w formie wewnętrznej – do pracy nad nim zaangażowano m.in. studio Rocksteady, znane z serii Batman: Arkham. Powodem miała być niezgodność w sprawie ceny dodatku – Warner Bros. uznało, że nie da się jej uzasadnić przy dostępnej zawartości.
Warto dodać, że wcześniej deweloperzy deklarowali brak planów na DLC, więc fani, mimo spekulacji, nie mieli konkretnej obietnicy. Mimo to atmosfera wokół potencjalnego rozszerzenia rozbudziła oczekiwania, które teraz pozostają niespełnione.
Decyzja ma sens – ale przyszłość wygląda niepewnie
Patrząc z perspektywy czasu, decyzja o anulowaniu dodatku wydaje się zrozumiała. Od premiery gry minęły już ponad dwa lata, a zainteresowanie tytułem naturalnie osłabło. Gry, które wracają z nową zawartością po tak długim czasie, rzadko osiągają sukces – wyjątkiem jest Cyberpunk 2077, ale to sytuacja wyjątkowa. Hogwarts Legacy mogłoby po prostu zniknąć w cieniu premier planowanych na 2025 rok.
Co więcej, skupienie zasobów na sequelu – który niemal na pewno powstaje – może okazać się bardziej opłacalne. W przeciwnym razie firma mogłaby powtórzyć błędy z innych projektów, takich jak nieudany Suicide Squad: Kill the Justice League czy skasowany właśnie projekt gry Wonder Woman.

Zabrakło przewidywania – i to największy problem
Najbardziej rzucającą się w oczy słabością Warner Bros. w całej sprawie nie jest sama decyzja o anulowaniu DLC, ale brak wcześniejszego planowania. Sukces Hogwarts Legacy był niemal gwarantowany – tym bardziej zaskakuje, że firma nie miała w zanadrzu przygotowanego rozszerzenia. Skupienie na wydaniach last-gen i wersji na Nintendo Switch odbiło się kosztem świeżej zawartości, co w dłuższej perspektywie może osłabić zaangażowanie społeczności.
W kontekście ostatnich zamknięć studiów (w tym Monolith, twórców Shadow of Mordor), decyzje Warner Bros. wzbudzają niepokój co do kierunku, w jakim zmierza dział gier firmy. Jeśli podobne podejście zostanie zastosowane przy sequelu Hogwarts Legacy, przyszłość marki może nie być tak jasna, jak się dotąd wydawało.
Czy to nauczka na przyszłość?
Anulowanie dodatku do Hogwarts Legacy może być logicznym krokiem biznesowym, ale też symptomem głębszych problemów organizacyjnych w Warner Bros. Czy wyciągną z tego wnioski przy tworzeniu sequela? A może historia zatoczy koło?










