Po niedawnym zamieszaniu wokół Dragon Age: The Veilguard, w sklepie Xbox zauważono kolejny potencjalny przeciek – tym razem dotyczy on EA Sports FC 25. Gra została oznaczona jako dostępna w wersji „PC Game Pass”, co sugeruje, że może trafić do usługi szybciej, niż dotąd zakładano. Choć brak oficjalnego ogłoszenia ze strony EA lub Microsoftu, sytuacja wydaje się znajomo znajoma.
Spis treści
Widoczna, ale nie potwierdzona
Na konsolach gra nadal nie widnieje jako część Game Pass, ale podobnie jak w przypadku The Veilguard, wyszukiwanie jej w sklepie Xbox na PC pokazuje wersję przypisaną do Game Pass. To może być pomyłka, przygotowanie do zapowiedzi lub… przedwczesny debiut. Warto dodać, że EA Sports FC 25, jako tytuł od EA, ma potencjał dołączenia do katalogu EA Play, który jest częścią Xbox Game Pass Ultimate.

Tego typu ruch mógłby pomóc odbudować nieco nadszarpniętą reputację gry – na Steamie FC 25 ma status „mieszane”, a tylko 48% z ponad 56 tysięcy recenzji jest pozytywnych. Gracze krytykują tytuł za brak znaczących zmian względem poprzednich odsłon, powtarzające się błędy techniczne oraz silne nastawienie na mikrotransakcje.
Czy Game Pass to szansa na drugie życie dla FC 25?
Wśród licznych zarzutów pod adresem gry, najczęściej pojawiają się oskarżenia o model „pay-to-win” w trybie Ultimate Team, problemy z optymalizacją oraz błędy utrudniające grę w trybie sieciowym. Choć tryb kariery bywa chwalony za immersję i wciągającą rozgrywkę, to dla wielu to za mało, by uznać tytuł za udany.
Jeśli jednak gra faktycznie pojawi się w Game Pass, może to być okazja dla szerokiego grona graczy, by samodzielnie ocenić, czy FC 25 zasługuje na drugą szansę – tym bardziej że w ramach subskrypcji nie trzeba od razu sięgać do portfela.










