Farming Simulator 17 – pierwsze wrażenia

Ostatnio natknąłem się na całkiem niezłą promocję na platformie Steam, gdzie gra Farming Simulator 17 była dostępna za około 30 złotych. W chwili natchnienia i wspomnień z dzieciństwa zakupiłem ten oto tytuł. A dzisiaj zobaczycie moje pierwsze wrażenia z tym tytułem.

Powrót do czasów dzieciństwa

Jak byłem dużo mniejszy często zagrywałem się w podobny tytuł. a były to dopiero czasy początków takich symulatorów. Gra graficznie cudem nie była, rozgrywka sama w sobie nie była imponująca, a do sensownej rozgrywki pobierało się tysiące modów, które spolszczały grę na każdy możliwy sposób (więcej sprzętu, ciągników, kombajnów, a nawet map). Związku z tym troszkę sceptycznie podszedłem do tematu, bo wizualnie gra wydawała się podobna – troszkę więcej animacji, troszkę bajerów i tyle. A jednak jestem pozytywnie zaskoczony.

Pierwsze uruchomienie gry Farming Simulator 17

Wiązało się z krwawieniem moich uszy i mojego zestawu głośników, bo gra (a konkretniej ekrany producentów i inne reklamy) była (były) W CIUL głośno. W menu było standardowe, z drobny szczegółem, który mnie zaskoczył – tryb multiplayer, a nawet możliwość stworzenie swojego własnego, dedykowanego serwera. Ekstra! Za to ma już gwiazdkę wyżej. Przy stracie gry istnieje możliwość wyboru postaci: mężczyzna lub kobieta, wybranie koloru stroju, a raczej koszuli i w zasadzie to tyle. W sumie się cieszę, bo nie spędziłem nad tworzeniem postaci kilku godzin, denerwując się, że nie wiem, gdzie jest koniec i jak wyłączało się ten tryb edytowania ust. Uffff…

Farming Simulator 17 – Rozgrywka

Nie wiem, czy sam sobie to pominąłem, czy tak jest, ale nie natknąłem się na żadnego samouczka albo chociaż filmiku wprowadzającego. W zasadzie są podpowiedzi w grze przy każdej lokalizacji, ale większość z nich opisuje budynek/narzędzie, bez konkretów, do czego może mi się to przydać albo co z tym powinien zrobić. Dla osób, które mają pierwszy raz z tym styczność może to był mały problem. To co cieszy, to sama mechanika pojazdów, grafika (która nie porywa, ale nie jest zła), animacje, rozbudowana gra o wiele pojazdów, maszyn, możliwości, rodzajów zbiorów bez instalowania dodatkowych modów stworzonych przez graczy. Jest tego po prostu MULTUM.

Na start otrzymujemy dwa pola (nr 18 i 19) i możemy się nimi zająć jak prawdziwy rolnik. Z czasem możemy się rozwijać, kupować kolejne pola, zatrudniać pracowników, czerpać zysk i być bogatym (chociaż w grze). A to co najbardziej mnie zaciekawiło to…

Misje poboczne

Są generowana na całej mapie, do pól, których jeszcze nie kupiliśmy. Prace odbywają się zgodnie z cyklem pola. W misjach dostajemy się sprzęt, dzięki czemu nie musimy się o niego martwić, a za wykonaną pracę otrzymujemy pieniądze. Świetna opcja, bo przy każdym polu losuje się inny sprzęt. Dzięki temu możemy każdy sprzęt przetestować przed zakupem. Podoba mi się ten pomysł. Do tego stopnia, że już parę razy udało mi się je przejść (bo przynajmniej na poziomie łatwym nie są trudne). Poniżej kilka zdjęć z misji:

W zależności od wielkości pola, naszej pracy i danego etapu, tyle otrzymujemy pieniędzy oraz czasy na jej wykonanie. Na poziomie łatwym czasu jest wystarczająco dużo, a za wykonanie prazy przed czasem skutkuje zwiększoną premią na koniec pracy.

Sklep z maszynami

Sklep z maszynami, traktorami oraz wszystko, co potrzebne jest do prawidłowej roli, jest naprawdę duży. Samych kategorii jest aż dwie strony (i jedna ponad). Poniżej zrzut ekranu ze sklepu:

Daje nam to ogromy zasób możliwości, pojazdy są z różnej kategorii cenowej, posiadają różne parametry, a dźwięki maszyn bardzo zbliżone do oryginalnych. Nie wszystko udało mi się poczytać i zwiedzić, ale możliwością są przeogromne.

Podsumowanie – Farming Simulator 17

Przez te kilka godzin zwiedziłem tak naprawdę niewiele, dużo się dzieje już teraz, dużo rzeczy nie wiem, wielu nie mam, a pieniążków na start też za wiele nie ma. W chwili obecnej jestem zszokowany ilością i mnogością funkcji, a dodam tylko, że jest to sama podstawa, do której nie posiadam żadnych DLC. Jak za 30 złotych to jestem bardzo zadowolony z zakupu. W przyszłości pojawi się rozszerzona recenzja, w momencie kiedy przegram około 50 lub 100 godzin, a wtedy będę mógł się z Wami podzielić bardziej, co mi się podoba, a co nie podoba. Jestem ciekaw też trybu multiplayer i też mam go w zamiarze przetestować. Co więcej – liczę na niego i mam nadzieję, że uda się udało zrobić go dobrze. W chwili obecnej gra dostaje ode mnie 4,5 na 5 gwizdek. Zobaczymy, jak ta się zmieni moja ocena po kolejnych godzinach. Jeżeli macie jakieś pytanie oraz uwagi, co warto by było odwiedzić, zobaczyć przetestować – piszcie śmiało!

Udostępnij ten wpis!
Default image
RitzyRanger
Moje ulubione gatunki gier to: przygodówki i symulatory. Wiele godzin spędziłem eksplorując świat z Larą we wszystkich częściach Tomb Raider. W wolnych chwilach lubię odprężyć się przemierzając kolejne kilometry w OMSI 2.
Liczba artykułów: 36
Zostaw komentarz